W sensie fizycznym dom już mam. Brakuje w nim tylko prawdziwej domowej atmosfery, którą tworzy dwoje kochających się ludzi. Mieszkam w małej miejscowości. Prowadzę gospodarstwo rolne, które przez lata tworzyliśmy z rodzicami. Są to już starsze osoby i opieka nad wszystkim spadła na mnie. Ciężko jest kobiecie samej zajmować się tak ogromną pracą. Mamy potężne pola. Sadzimy drzewa i hodujemy rośliny. Wśród zwierząt gospodarskich są tu krowy, świnie i owce. Po ogrodzie biega pies. Muszę przyznać, że jak na mnie samą jest to dość wykańczające. Marzę o mężczyźnie, który nie tylko podjąłby się prowadzenia gospodarstwa ze mną, ale i tworzył szczęśliwe udane małżeństwo. Często myślę o tym, z jaką radością zaczynałabym z nim każdy dzień. Z natury jestem cierpliwa, ciepła, pracowita, oddana drugiej osobie, świetnie gotuję, nie boję się wyzwań oraz bardzo zdyscyplinowana i odpowiedzialna. Nie zostawiłabym nikogo w potrzebie. Mimo, że praca na gospodarstwie zajmuje większość mojego czasu, udaje mi się znaleźć czas na hobby. Czytam bardzo dużo książek oraz gazet, interesuję się polityką, oglądam filmy oraz słucham muzyki. Znajduję w tym duże odprężenie. Nie jestem od niczego uzależniona i tego samego oczekuję od przyszłego męża. Jestem wierząca i chodzę do kościoła. Nie jestem fanatyczką.
Advanced Views (view_651f0f0f37434) template:
